Kiedy Mirek Barszcz opublikował na facebooku informację o nabytym właśnie Lamborghini, w cyberprzestrzeni zawrzało. Cała Polska zintegrowała się w zgodnej krucjacie przeciwko pasącym się z podatków urzędasom o obwisłych brzuchach i wartych miliony majątkach, żądając głowy i konfiskaty mienia dawnego podsekretarza stanu w ministerstwie – nomen omen – finansów…